Papierowa księżniczka napisana przez Erin Watt okrzyknięta została międzynarodowym fenomenem, jak podaje hasło znajdujące się na okładce. Jednak ile w tym prawdy, a ile samego marketingu? Tytuł ten należy do cyklu Serii Królewskiej i jest jej pierwszym, promującym ją tomem. Fabuła powieści przedstawia nam życie Elli Harper – nastoletniej dziewczyny, która nigdy nie poznała swojego ojca, a jej matka zmarła na raka. Dziewczyna walczy o każdy dzień życia, radząc sobie z przeciwnościami losu zupełnie sama – wszystkie pieniądze jakie udało jej się zaoszczędzić przeznaczyła na wynajem mieszkania, w międzyczasie ciężko się ucząc oraz pracując z myślą, iż kiedyś uda jej się dostać na wymarzone studia. Nieoczekiwanie w jej życiu pojawia się Callum Royal, który określa siebie jako najlepszego przyjaciela jej ojca – poszukiwał jej ze względu na prośbę jej, rzekomo, zmarłego ojca który błagał go aby ten odnalazł Ellie i zaopiekował się nią. Po czasie, za namowami Calluma, Ellie zostaje jego podopieczną i przeprowadza się do willi w której ten mieszka. Sprawy zaczynają przybierać dziwny obrót, gdyż ten proponuje jej 10 tysięcy dolarów za każdy miesiąc spędzony w willi. Ellie z czasem odkrywa, iż jest to świat przepełniony nienawiścią, brakiem empatii i zazdrością. Jak potoczy się jej dalsza historia? Czy zdecyduje wrócić się do swojego poprzedniego życia oraz czy taka opcja będzie w ogóle możliwa?

Papierowa wydmuszka

Intryga przedstawiona w Papierowej księżniczce zbudowana jest wielopoziomowo, Ellie z czasem odkrywa, że bogactwo i luksus który ją otacza nie wiążą się z szczęśliwą egzystencją lokatorów willi  – okazuje się ona pusta w środku, tak samo jak jej mieszkańcy. Jednakże ciężko jest się przekonać do samych postaci, wraz z rozwojem wydarzeń stają się one coraz bardziej irytujące, a ich zachowania mało wiarygodne. Oprócz samej Ellie, która przedstawiona jest jako sympatyczna, trochę naiwna siedemnastolatka, ciężko początkowo jest nam polubić pozostałych bohaterów. Jest to pierwsze wrażenie jakie się nasuwa po przeczytaniu kilkunastu stron, jednak w pewnym momencie następuje zwrot akcji, po którym zmieniamy nastawienie do niektórych bohaterów o równe 180 stopni. W następstwie czego coraz bardziej angażujemy się w opowiadaną historię, a zakończenie tomu I powoduje w nas chęć natychmiastowego sięgnięcia po tom kolejny.

Co ciekawe, autorka Papierowej księżniczki, to w rzeczywistości dwie różne osoby – dwie przyjaciółki które postanowiły wydać razem powieść – kryjące się pod pseudonimem Erin Watt.

PLUSY:

  • skomplikowana i wciągająca intryga
  • sympatyczna główna bohaterka
  • tajemnicze wątki poboczne jak i pozostali bohaterowie
  • zakończenie sprawiające, iż chcemy dowiedzieć się, co wydarzy się dalej

MINUSY:

  • czasami zbyt pretensjonalne opisy emocji i zachowań bohaterów
  • postacie, do których ciężko się przekonać, ze wzgędu na przerysowany charakter
  • początek powieści